Mężczyzna idealny

Mysz w żartach nazywa Ewan McGregora swoim Hipotetycznym Małżonkiem (HipMałż). We wpisie rozwodzi się (wybiórczo) nad jego filmografią.

 
Niedawno w komentarzach do postu o top 5 dramatów lat 80-tych czytelniczka livhannah zaproponowała bym zamieściła toplistę filmów swojego ulubionego aktora. Mysz stwierdziła, że to genialny pomysł. Zwłaszcza że do tej pory jeszcze chyba Was nie uświadomiłam kto jest moim ulubionym aktorem.

Otóż jest to Ewan McGregor.

 

Według Myszy pan ten jest ideałem mężczyzny. Przede wszystkim: Szkot. Na dodatek przystojny, a jednocześnie męski. Dowcipny, mający niesamowity dystans do siebie. Wściekle inteligentny. Starzejący się jak wino i dobry ser (lub Sean Connery), czyli im starszy tym lepszy. Dobrze wyglądający zarówno z zarostem, jak i bez. Wspaniale gra. Przepięknie śpiewa. Całkiem niczego sobie tańczy. Jeździ na motorze. Ładnie pachnie (Davidoff Adventure; Mysz wie, bo Mysz miała te perfumy swego czsau). Nie boi się eksperymentować ze swoją on-screenową seksualnością. Wierny mąż (18-sti staż małżeński), przykładny ojciec (cztery córki! Oto facet, który naprawdę kocha kobiety). A do tego ma niczego sobie… hm, “hydraulikę” i nie wstydzi się jej pokazywać w pełnej krasie.
Słowem: ideał.
I zanim podnosiła się głosy sprzeciwu: tak, Luby Myszy wie o mojej ogromnej do Ewana miłości. Co więcej, Luby wie także, że jeśli kiedykolwiek świat stanął na głowie i tak by się zdażyło, że Ewan zaprosiłby mnie do swego łoża, pobiegłabym tamże z wywieszonym ozorem. I Luby słowa złego by na ten temat nie powiedział. Taki już z niego wyrozumiały człek.

Mysz od lat próbuje przekonać Lubego, że tak pachnie MĘŻCZYZNA IDEALNY ^__^

Wracają jednak do meritum: oto przed Wami dziesiątka ulubionych Myszy filmów z udziałem Ewana. Zanim jednak zaczniemy, kilka słów wyjaśnień: ominęłam bardzo chwalony film Beginners bo jest stosunkowo nowy i nie wszyscy mogli go jeszcze widzieć (a poza tym umówmy się – tam gwiazdą filmu był Christopher Plummer i pies Cosmo). Brakuje też na liście Young Adam oraz The Pillow Book – dwóch najsłynniejszych filmów, w której Ewan pokazuje się w całej swej „okazałości”. Na liście nie pojawia się także Trainspotting, bo jest to film na tyle kultowy, że wrzucanie go na listę wydało mi się profanacją. Umówmy się więc, że Trainspotting figuruje niejako poza listą. Cassandra’s Dream nie ma, bo Mysz nie znosi wprost Woody’ego Allena i nawet dla Ewana (i Collina Farrella) nie była w stanie tych flaków z olejem zdzierżyć. Ghost Writera nie ma, bo Mysz go jeszcze nie widziała *zwiesza głowę w poczuciu winy*.
 
Pierwszy film Ewana który Mysz obejrzała: Moulin Rouge! (2001) – film, który jednym zdaniem sprawił, że Mysz na zawsze zakochała się w Ewanie. Mowa oczywiście o momencie, gdy Christian na próbie spektaklu „Spectacular Spectacular” wyśpiewuje pierwszą linijkę „The Hills are Alive with the Sound of Music”. Mysz do dziś ma ciary jak ogląda ten fragment. W ogóle film nadal na Mysz szalenie mocno działa – płączę rzewnie pod koniec, dostaję spazmów rozkoszy przy „Tango Roxanne”, a piosenka Nat King Cole’a „There Was a Boy” przez Moulin Rouge! nigdy już nie będzie taka sama… 

Ostatni film Ewana, który Mysz obejrzała: Salmon Fishing in the Yemen (2011) – czyli Ewan w wersji tame british gentleman. Nie jest to Myszy ulubione wydanie, ale Ewan w duecie z Emily Blunt wypada szalenie uroczo.
Najnowszy film Ewan, na który Mysz czeka: Jack the Giant Slayer (2013) – facet, który ma 42 lata gania po fantastycznej krainie w czarnej zbroi, płaszczu, śliczny złotawym irokezie i poluje na olbrzymy?…. GIVE IT TO ME!

Nie wygłupiaj się, Ewan.
Mysz zawsze będzie Cię kochać!
  1. Big Fish (2003)

Normalnie na pierwszym miejscu figurowałoby Moulin Rouge!, ale tamten film ma taką przewagę, że w nim Ewan śpiewa. A jak Ewan śpiewa to Myszy mózg się lasuje i nie potrafi logicznie myśleć.

Gdy to się jednak zdarza, Big Fishwyskakuje na pierwsze miejsce. Po pierwsze: jest to ulubiony Myszy film Burtona. Po drugie: gra w nim Ewan. I to jak gra! Mistrzowsko! I jeszcze ten jego południowy akcent *Myszy kolana zamieniają się w galaretę* Po trzecie: cudowna muzyka Danny’ego Elfmana, która działa niemalże równie pewnie jak śpiew Ewana.
A tak na serio: uważam, że Ewan świetnie się sprawdził u Burtona i smuci mnie, że panowie więcej już razem nie współpracowali.

  1. Down with Love (2003)

Szalenie niedoceniany film. Jeśli ktoś lubi współcześnie (w miarę) nakręcone filmy, które wiernie odwzorowują stylistkę kina z wcześniejszych dekad, Down with Love jest film obowiązkowym. To urocza komedia omyłek, bezbłędnie naśladująca popularne swego czasu filmy duetu Rock Hudson/Doris Day z lat 60-tych. Ewan – razem z Renee Zellweger, Sarah Paulson (American Horror Story) oraz Davidem Hyde Piercem (Frasier) – tworzą przekomiczna, błyskotliwą mieszankę. Wciąż jest to jedna z inteligentniejszych i najbardziej uroczych komedii romantycznych, jakie Myszy udało się w życiu obejrzeć.

“My name is Bond…”
Mysz by chciała znowu Szkockiego Bonda.
  1. I Love You Phillip Morris (2009)

Gdy Mysz się dowiedziała, że Ewan zagra postać geja prawie umarła ze szczęścia. Moją miłość do Ewana może przyćmić jedynie moja miłość do kina LGBT, a połączenie tych dwóch wydawało się jedynie nieśmiałym snem. Co z tego, że chodzi o na-poły-biograficzną komedię z Jimem Carrey’em. Mysz Carrey’a też niezmiernie lubi, a jego ekranowa relacja z Ewanem była jednocześnie urocza i rozdzierająca. Tu najwięcej pochwał należy się obu aktorom nie tyle za sam film – który jest świetny – co za późniejszą trasę promocyjną, podczas której udzielali cudownie składnych, mądrych, pełnych szacunku odpowiedzi na pytania reporterów o to, jak to jest całować/udawać że się kocha drugiego mężczyznę. Brawa, panowie! BRAWA.

A jeśli ktoś chce jeszcze zobaczyć Ewan w roli geja polecam króciutką etiudę wchodzącą w skład filmu Scenes of a Sexual Nature (2006)

  

  1. Velvet Goldmine (1998)

Obok Young Adam i The Pillow Book kolejny film w którym Ewan popisuje się swoją hydrauliką. Velvet Goldmine jest pod tym względem wyjątkowy głównie dlatego, że tutaj Ewan swój… „sprzęt” posypuje złotym brokatem a następnie wywija nim jak helikopterem. I nie, Mysz nie ściemnia. Film w ogóle jest wspaniały – opowiada o latach 70-tych w Wielkiej Brytanii, gdy na scenie królował glam rock i jego naczelne dzieci, Brian Slade (postać wzorowana na Davidzie Bowiem, a właściwie jego alter-ego, Ziggym Starduście; w filmie gra go Jonathan Rhys Meyers [The Tudors]) oraz o wiele ostrzejszy Curt Wild (wzorowany na Iggym Popie; grał go Ewan).W obsadzie znajdziecie też Toni Collette, Eddiego Izzarda oraz młodego Christian Bale’a. Zresztą między postaciami Bale’a i McGregora dochodzi do „zbliżenia”, które jest jednym z moich ulubionych momentów filmu. Nie ze względu na to co się dzieje na ekranie, ale raczej ze względu na to co się działo za kamerą (Ewan sam cudownie opowiada tę historię tutaj; z kolei Bale kiedyś zapyta o swoją scenę erotyczną z Ewanem podsumował ją zdaniem: “It was great. But he never called me back). Poza tym film ma świetną ścieżkę dźwiękową – „Baby’s On Fire” Venus in Furs już zawsze będzie mi się kojarzyło z błękitnymi włosami Briana Slade’a.

  1. The Island (2005)

Ten Film W Którym Ewan McGregor Gra Dwie Role, Z Czego Jedna Mówi Z Amerykańskim Akcentem, A Druga Ze Szkockim; A Mysz W Tym Czasie Kwiczy Z Radości.

Pomijając fajny pomysł fabularny który się w The Island pojawia, a także fakt, iż jest to film akcji spod ręki Michaela Baya, Mysz naprawdę ogląda ten film tylko dla Ewana i jego dwóch akcentów. No dobra – oglądam go jeszcze dla uroczej sceny erotycznej między postaciami granymi przez Ewana i Scarlet Johansson. Akcja z językiem nieodmiennie mnie śmieszy.

  1. Shallow Grave (1994)

Czyli film, który sprawił, że na całe życie zakodowałam sobie, że Christopher Eccleston jest upiornym, przerażającym wariatem. Wiecie jak strasznie utrudnia mi to wciągnięcie się w Doctor Who biorąc pod uwagę, że to właśnie Eccleston jest Dziewiątym Doktorem?!

Anywho, debiut filmowy Danny’ego Boyle’a wciąż należy do jego najlepszych dzieł. Pełen suspensu, zmyłek, świetnych aktorów i z zajebistym zakończeniem, w którym Ewan (i jego radosny a zarazem szaleńczy śmiech) odgrywa ważną rolę. Ci co film widzieli wiedzą o czym mówię. Dość powiedzieć, że piosenka „Happy Heart” Andy’ego Williama nigdy już nie będzie taka sama.

  1. A Life Less Ordinary (1997)

Kolejny film w którym Ewan śpiewa. Szkoda tylko, że Cameron Diaz go tak strasznie zagłusza swoim fałszem.

Absolutnie przedziwny film, w którym tak naprawdę niewiele rzeczy ma sens, ale para głównych bohaterów – a także ich chaotyczny, pełen gwałtownych emocji związek – mimo to zapada w pamięć. Mysz obwiania głównie naprawdę.straszny.fałsz Cameron Diaz i okropną fryzurę Ewana. Wygląda jak sowia wypluwka. Acha, no i prawie bym zapomniała o najbrzydszej.koszuli.EVER.

Na tym zdjęciu nie widać, ale kolorki koszuli są naprawdę oczojebne.
  1. Miss Potter (2006)
Bo wąsy. Nie, serio: WĄSY.
Uroczy film o autorce książek dla dzieci Beatrix Potter i jej romansie Normanem Warnem, który wydawał jej książki. Mysz niewiele wiedziała o ich wspólnej historii, więc strasznie się na filmie spłakała. Polecam jeśli ktoś lubi urocze, romantyczne filmy kostiumowo-biograficzny.
A tak w ogóle to EWAN NA WATSONA!

  1. Star Wars: Episode III – Revenge of the Sith (2005)

Bo broda. BROOOOOOODA. Taka bujna, miękka broda. Chciałoby się w nią aż wtulić. Mmm, broda…

Żeby nie było wątpliwości: Mysz mówi zupełnie poważnie. Jedyną dobrą rzeczą trzeciej części nowej trylogii była broda Obi Wana. No dobra – fajny był jeszcze subtelny akcent, który Ewan odstawiał próbując złożyć hołd poprzedniemu/przyszłemu Obi Wanowi, czyli Alecowi Guinessowi.
Poza tym film nie miał żadnych fajnych elementów. Innych argumentów nie przyjmuję do wiadomości. I kropka.

Brooooooda….

  1. Angels & Demons (2009)

Koloratka. Do tego – i tylko do tego – to się sprowadza. I zanim zapytacie: tak, Mysz miewa fantazje o księdzach. Nawet jeśli tak jak Ewan w tym filmie wyglądają jakby cierpieli na poważne zatwardzenie.

…a może Xenna, proszę księdza?

Honorable mention: Deception (2008) i Incendiary (2008), czyli dwa filmy nakręcone w ciągu jednego roku, w których Ewan uprawia on-screenowy seks z Michelle Williams. Mysz widziała oba te filmy i żadnego nie poleca – Incendiary bo jest nudny i depresyjny (choć świetnie zagrany), a Deception, bo to naprawdę zły, sztampowy film.

A na koniec trochę zdjęć Ewana. Bo tak.







A na samiuteńki koniec: Myszy ulubione zdjęcie Ewana. Które jest ulubione, bo jest z kotkiem ^^