Mysz o muzyce: piosenka trailer czyni.

Notka dowodząca, że nawet kiepskie filmy potrafią mieć fajne trailery. Bardzo wiele zależy od dobrze dobranej muzyki.


Ponieważ Mysz ma obecnie w domu Warszawską Ścianę Płaczu (zwiedzanie grupowe lub indywidualne, płatne 5zł od łebka) – czyli pękniętą rynnę, kapiący sufit, płynące ściany i odpadającą płatami farbę – dzisiejszy wpis będzie troszkę inny niż zwykle. Mniej pisania dla mnie, więcej oglądania dla Ciebie, drogi Czytelniku.

Pomysł na wpis o muzyce w trailerach przyszedł mi do głowy parę dni temu, gdy jadąc do pracy słuchałam MP3 w trybie shuffle i akurat wypadło „Beat the Devil’s Tattoo” zespołu Black Rebel Motorcycle Club (serialowcy mogą kawałek kojarzyć z Sons of Anarchy). Przypomniało mi się wtedy, że ostatnio słyszałam ten kawałek w trailerze do filmu Hansel & Gretel: Witch Hunters, na który z resztą Luby mnie zabiera 8-ego lutego *podskakuje z radości* Na film ten i tak miałam zamiar pójść, ale trailer z tą akurat piosenką tak bardzo mi się spodobał, iż stwierdziłam, że gdybym wcześniej nie zamierzała na niego iść, ten trailer by mnie do filmu przekonał.

I tak zaczęłam sobie przypominać inne trailery, w których użyto znanych i lubianych przeze mnie piosenek. W każdym przypadku dany utwór (zazwyczaj nie napisany dla filmu, tylko akurat wklejony do trailera, bo tak pasowało) wielokrotnie zwiększał w Myszy mniemaniu walory filmu, któremu towarzyszył.

Dziś chciałabym przedstawić Wam listę ulubionych trailerów pod względem muzyki. Nie jest to lista kompletna. Far from it!Ale na szybko tylko tyle byłam sobie w stanie przypomnieć.

————————————————————————————————

Sucker Punch
– „Panic Switch” by Silver Sun Pickups [1:10] oraz „When the Levee Breaks” Led Zeppelin [0:25]

Silver Sun Pickups poznałam przypadkiem, dobrych parę lat temu, grając w Guitar Hero. Ich piosenka „Lazy Eye” miała cudowne, narastające tempo, idealne do rockowania na gitarze. Styl muzyczny zespołu – bardzo specyficzny – tak mi się spodobał, że od razu przesłuchałam ich albumy. And the rest, jak to mówią, is history. Więc gdy po raz pierwszy obejrzałam trailer do Sucker Punch i usłyszałam „Panic Switch” autentycznie wrzasnęłam z radości. Po pierwsze dlatego, że piosenka ta niesamowicie współgra z trailerem. Po drugie dlatego, że wiedziałam iż teraz więcej osób będzie skłonnych sięgnąć po płytę tego wspaniałego zespołu. Wam też ich serdecznie polecam.

Legend of the Guardians: The Owls of Ga’Hoole – „Kings & Queens” by 30 Seconds to Mars [0:34]

Najdziwniejszy chyba przykład na tej liście, ale jest tu nie bez powodu. 30 Seconds To Mars – założony przez aktora Jareda Leto i jego brata Shannona – to jeden z moich ukochanych zespołów. Darzę ich równie wielką, bezwarunkową miłością jak serial Supernatural. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, gdy oglądając trailer do najnowszego filmu Zacka Snydera (tego od 300), usłyszałam „Kings & Queens” – wspaniały pseudo-rock-operowy anthem który po dziś dzień sprawia, że Mysie serduszko szybuje. Poza tym piosenki 30STM przywołują miłe wspomnienia: mój pierwszy koncert w życiu ever, 30 Seconds to Mars w Liverpoolu; drugi koncert w życiu ever, Marsi w Manchesterze; pierwszy polski koncert Marsów na Coke Live Music Festival w Krakowie; oraz ich pierwszy warszawski koncert dwa lata temu. Te miłe skojarzenia natychmiast nastawiły mnie pozytywnie do tego filmu. I słusznie, bo Legend of the Guardians jest przeuroczym filmem.


Perks of Being a Wallflower
– „It’s Time” by Imagine Dragons [1:16]

Okej, przyznaję: Imagine Dragons poznałam dopiero dzięki Glee. Ale tak naprawdę zakochałam się w ich muzyce dopiero gdy pierwszy raz usłyszałam „On Top of the World” w czołówce skasowanego już serialu Partners. Płyty Dragonsów słuchałam nieprzerwanie przez 3 pierwsze próbne miesiące w pracy. Ich muzyka pomogła mi poradzić sobie z niejednym kryzysem i do dziś niektóre kawałki wywołują we mnie te same emocje co wówczas.
A połączenie Imagine Dragons z przecudownym, przewspaniałym, ABSOLUTNIE BEZBŁĘDNYM filmem jakim jest The Perks of Being a Wallflower (obejrzyjcie, obejrzyjcie koniecznie!) to tzw. match made in heaven.


Hansel & Gretel: Witch Hunters
– „Beat the Devil’s Tattoo” by Black Rebel Motorcycle Club [0:28]

Wspomniane już „Beat the Devil’s Tattoo”. No powiedzcie sami: czy nie macie ciarek, gdy piosenka zaczyna lecieć w trailerze i słychać ten potężny, równy rytm? CUDO.


The Great Gatsby
– „Love is Blindness” by Jack White [pierwsz trailer, 0:58] oraz „Happy Together” by Filter [drugi trailer, 1:27]

OJEJKU. And when I thought I couldn’t love Baz Luhrman more, he gives me this *wachluje się ogonkiem* Kocham bezapelacyjnie wszystkie filmy Baza Luhrmana, od Strictly Ballroom, przez Moulin Rouge i Romeo + Juliet, po Australię. Gdy usłyszałam, że będzie kręcił Gatsby’ego z Leo DiCaprio i Carrie Mulligan (którą Mysz uważa za objawienie), byłam niesamowicie podekscytowana. Ale nic nie jest w stanie wyrazić jakich cudownych dreszczy dostałam, obejrzawszy po raz pierwszy oba te trailey (ale zwłaszcza pierwszy). Można by powiedzieć, że po jego obejrzeniu zaczęłam wręcz dosłownie przebierać nogami, by wreszcie móc obejrzeć Leo jako Gatsby’ego.


Warm Bodies
– „With a Girl Like You” by The Troggs [0:45] oraz „Lonely Boy” by The Black Keys [1:19]

Jak tu nie kochać filmu o czułym zombie, który ma tak fajny trailer? A jeszcze w tle grają The Black Keys – fenomen sceny muzycznej ostatnich lat, na równi z Adele i Taylor Swift (nie mówię oczywiście o gatunku muzycznym, tylko o tym, jak w pewnym momencie o tych wykonawcach było głośno, zwłaszcza na rozdaniach wszelkich nagród muzyko-biznesu). A film będzie zajebisty. Mysz wie. Nie wiadomo skąd, ale wie.


Garden State
– „Let Go” by Frou Frou [0:05]

Niewiele mogę powiedzieć o tej pozycji na liście. Ci, którzy widzieli Garden State rozumieją urok tego filmu. Połączcie to ze zwiewnym, ulotnym głosem Imogen Heap i macie niesamowity trailer. Szkoda tylko, że Zach Braff nie kręci więcej filmów.


The Social Network
– „Creep” by Scala & Kolacny Brothers [0:07]

Come on. Jeśli nie miałeś, Czytelniku, ciarek podczas oglądania tego trailera po raz pierwszy, chyba musimy przedyskutować naszą znajomość. Najpierw podyskutujemy trochę na temat wyższości aranżacji chóralnych nad całą resztą muzyki. Potem to już powinno być z górki.


Were The Wild Things Are
– „Wake Up” by Arcade Fire [0:27]

Brak mi słów. Po obejrzeniu tego trailera zakochałam się w tym filmie. I choć dłuuuugi czas zajęło mi obejrzenie go, ani trochę się nie zawiodłam. Był niespotykany, cudowny… był precious – innego słowa nie znajdę.


The Virgin Suicides
– „Playground Love” by Air [0:05] oraz „Right Here, Right Now” by Fatboy Slim [1:15]

Po dziś dzień za każdym razem gdy oglądam ten film, wyciągam z niego coś nowego. Co prawda obejrzałam go nie znając trailera, ale gdy wiele lat później wpadł mi w łapki, gdzieś w przepaściach Internetu, wiedziałam że muszę go dopisać do listy. Przede wszystkim za „Playground Love”, które idealnie pasuje do filmu o nastoletnich samobójstwach. A potem mamy „Right Here, Right Now”, które do tej pory widziałam równie dobrze wykorzystane tylko w jednym miejscu: Veronica Mars, season 3 (3×09, intro odcinka, scena ucieczki Veroniki korytarzem). CO ZA MOC.


Daybreakers
– „Running Up That Hill” by Placebo [1:24]

Film w sumie taki sobie, choć podoba mi się zawarty w nim koncept na wampiry i rozwój ich gatunku. Ale za wykorzystanie „Running Up That Hill” w trailerze należą im się ogromne brawa. Tekst tej piosenki nadal, nawet po tylu przesłuchaniach, łamie mi serce. „And if I only could make a deal with God and get him to swap our places”?… straszne, piękne i poruszające. Takie emocje, takie poświęcenie zawarte w piosence… no, aż mi się łza w oku kręci. I okej, może niewiele się to ma do filmu, ale ładunek emocjonalny wciąż działa. Tak więc brawo!


Trainspotting
– „Lust For Life” by Iggy Pop [0:02]

I mean…really? Czy serio muszę tłumaczyć dlaczego jest to fenomenalne użycie kawałka?
PS. Jeden z kilku przykładów na liście, gdzie piosenka z trailera znalazła się w soundtracku do filmu.


Rachel Getting Married
  – „Everyday” by Rogue Wave [0:50]

Tu smutna konstatacja: Mysz wciąż tego filmu nie widziała. Ale teraz z pewnością obejrzy. Bo Mysz automatycznie lubi każdy film, który ma coś wspólnego z Rogue Wave. Dlatego m.in. tak bardzo lubi film Love Happens.


It’s Kind of a Funny Story
– „Oh God” by Ida Maria [1:42]

Kolejny przypadek, gdy Mysz poznała piosenkę poprzez Guitar Hero i bardzo ją polubiła. Z kolei It’s Kind of a Funny Story to jakby młodszy brat The Perks of Being a Wallflower – jeśli ktoś widział Perks lub ma zamiar je obejrzeć, powinien także poświęcić dwie godzinki na It’s Kind of a Funny Story. To przeuroczy film o życiu i miłości, a także o tym że wszyscy tak naprawdę jesteśmy trochę chorzy psychicznie. Mysz akurat w pełni się z tym zgadza.


Brooklyn’s Finest
– „Run This Town” by Rihanna and Jay-Z [0:27]

Jedyny przypadek (oprócz „Love is Blindness” z The Great Gatsby) gdzie Mysz nie znała piosenki przed trailerem. Nastąpił więc proces odwrotny – Mysz obejrzała trailer i uznała piosenkę za tak pasującą do niego klimatem, że natychmiast musiała ją zdobyć. Filmu Brooklyn’s Finest nie widziałam do dziś, ale piosenka nieodmiennie mi się z trailerem kojarzy.


True Grit
– „God’s Gonna Cut You Down” by Johnny Cash [1:20]

No błagam. It’s Johnny freakin’ Cash. Czego chcieć więcej?


Big Miracles
– „Moth’s Wings” by Passion Pit [1:15]

Nie pamiętam skąd znam tę piosenkę – może koleżanka z Belgii mi ich poleciła?… Nie wiem też, dlaczego niedawno obejrzałam trailer do tego filmu – może nudziłam się na YouTubie (wouldn’t be the first time)?… W każdym razie, połączenie tych dwóch rzeczy bardzo mi się spodobało. Film automatycznie powędrował na listę „do obejrzenia”. Choć może powinnam za to winić obecność ogromnego ssaka. Mam do nich słabość od czasów Free Willy.


Untamed Heart
– „Tom’s Diner” by Karmah [0:15]

Najstarszy film na liście. Kto go nie zna, a lubi smutne filmy, niech NATYCHMIAST go obejrzy. Serio: wszyscy fani miłości a’la Romeo + Juliet, Moulin Rougeczy West Side Story (tak wiem, w sumie to jeden i ten sam film) powinni jak najszybciej obejrzeć Untamed Heart. Lub chociaż zróbcie to dla młodziutkiego Christian Slatera, którego nic tylko bym tulała, tak lubię na niego patrzeć (The Name of the Rose, anyone?)
Och jej… Myszy na samą myśl o Untamed Heart robi się smutno. Akurat piosenka ta w trailerze nie brzmi jakoś bardzo smutaśnie, ale wsłuchajcie się kiedyś w tekst tego kawałka. Po głębszym poznaniu, „Tom’s Diner” to wyjątkowo przygnębiający utwór.


A Single Man
– „Clock Tick” by Abel Korzeniowski [0:20]

Atonement
– „The Vision” by Chris Field and X-Ray Dog [2:08, całości można posłuchać tutaj]

Dwa ostatnie kawałki omówię wspólnie. Nie są to co prawda stricte piosenki – raczej utwory muzyczne – ale wywarły one na mnie tak silne wrażenie przy pierwszym oglądaniu trailerów, że musiałam je dodać do listy.
A „Clock Tick” to tak mocno wczepił w Myszę swe pazurki, że przez miesiąc, na okrągło, słuchała soundtracku Abla Korzeniowskiego do A Single Man (swoją drogą prześwietny film).

A Ty, Czytelniku? Pamiętasz trailer, który wywarł na Tobie większe wrażenie właśnie dzięki muzyce lub piosence? Jeśli tak, zapraszam do komentarzy – chętnie poszerzę swoją listę o kolejne pozycje.

PS. Przypominam, że w niedzielę postu nie będzie. A w poniedziałek, klasycznie już, skrót seriali. Miłej reszty weekendu!