Those who can’t do – teach. Dzień Nauczyciela.

W ramach uczczenia Dnia Edukacji Narodowej, Mysz wylicza filmy o nauczycielach.

Myszy rzadko udaje się utrafić z notką w jakieś konkretne święto, ale traf chciał, że dziś jest Dzień Edukacji Narodowej, znany potocznie jako Dzień nauczyciela. W związku z tym postanowiłam podzielić się z Wami subiektywną Mysią listą nauczycieli w popkulturze.

Podkreślam tylko, że lista skupia się na Myszy ulubionych nauczycielach, a nie tych, którzy obiektywnie byli najlepsi. Gdyby przyjąć takie kryterium lista byłaby po pierwsze o wiele krótsza – bo to że nauczyciel ma nietypowe metody (vide Dead Poets Society), niekoniecznie oznacza, że jest dobrym nauczycielem – a po drugie miałaby zupełnie inną kolejność.
Tak więc przed Wami, w ramach uczczenia Dnia Nauczyciela – pod pewnymi względami równie ważnego święta jak Dzień Matki czy Dzień Ojca* – lista najfajniejszych, najbardziej pamiętnych, najulubieńszych Mysich nauczycieli z popkultury.

Adnotacja: lista bez kolejności, coby nie wywyższać jednych nauczycieli nad drugich.

Freedom Writers (2007) – Hilary Swank jako Erin Gruwell

Historia bardzo podobna w swym zamyśle do tej, którą większość widzów zna z – wymienionego poniżej – Dangerous Minds. Erin Gruwell to nowa nauczycielka, która trafia do klasy pełnej rasowych podziałów i życiowych, młodocianych nieudaczników. Zdeterminowana by im pomóc, Gruwell zaczyna z nimi omawiać z zagadnienia Holocaustu, Nazistów, segregacji rasowej, dyskryminacji, itp. Namawia ich także do prowadzenia dzienników, w którym każdy uczeń może pisać co tylko chce – opowiadania, wiersze, piosenki, rap, lub po prostu opisywać wydarzenia ze swego życia. Mimo sprzeciwu innych nauczycieli, metody Gruwell powoli zaczynają wywierać zbawienny skutek.
Mysz była co do tego filmu sceptyczna, głównie ze względu na jego podobieństwo do Dangerous Minds. Niesłusznie – oba dzieła zawierają pewne podobieństwa, ale Freedom Writers jest mniej mroczne, a także – moim zdaniem – ciekawiej skonstruowane. Przeplatające się z fabułą fragmenty pamiętników uczniów zapewniają nie tylko różnorodność wątków, ale i silny ładunek emocjonalny. Fakt, że film oparty jest na autentycznej historii tylko zwiększa pozytywne wrażenie, jakie wywołuje jego seans.
Słowa-klucze: nietypowa metodyka, literatura, trudna młodzież, moje pamiętniki nigdy nie były takie ciekawe

Dangerous Minds (1995) – Michelle Pfeiffer jako LouAnne Johnson
Film, który zna lub kojarzy prawie każdy. A nawet jeśli nie zna filmu to z pewnością nie raz słyszał hymn roku ’95-tego – a także wielu kolejnych – “Gangsta’s Paradise” Coolio i L.V. Jeden z najlepiej sprzedających się singli wszechczasów nie na darmo znalazł się na soundtrack do filmu, który opowiada, jak to była pani Marine stara się nauczyć gromadkę “dzieci ulicy” na czym polega piękno poezji i dlaczego życie to nie tylko bitches & money.
Mysz uważa, że jeśli ktoś zna ten film, to nie ma sensu tłumaczyć na czym polega jego fenomen. A jeśli ktoś Dangerous Minds nie widział… powinien. Postać Johnson jest idealnym dowodem na to, że dyscypliną i twardym charakterem nie osiągnie się wszystkiego. Do uczniów czasem wystarczy po prostu sprytne podejście, jakiś “haczyk”, a także pewna doza szacunku. Wszak uczeń to także człowiek, młody bo młody, ale wcale nie taki głupi. Wystarczy po prostu to zauważyć.
Słowa-klucze: nietypowa metodyka, literatura, trudna młodzież, poezja, czy Coolio mógłby mnie nauczyć rapować tak żebym nie brzmiała jak super-biała śnieżynka?

The School of Rock (2003) – Jack Black jako Dewey Finn
“Szkoła rocka” to film, który przekonał Mysz, że Jack Black nie składa się wyłącznie z nieśmiesznych żartów i balansowania na granicy dobrego smaku. Black jako Dewey Finn – głodujący, aspirujący muzyk rockowy, który najmuje się w eleganckiej prywatnej szkole podstawowej – jest świetny. Mimo, że Mysz jest dorosła to nie wstydzi się przyznać, że chciałaby mieć takiego nauczyciela, co to pozwala na lekcjach nic nie robić, a jak już coś robić trzeba, to jest to nauka grania rocka. Nic dziwnego, że dzieciaki w klasie Finna tak się zapaliły do tego pomysłu – kto nie chciałby sobie pobrzdąkać na gitarze w takt “Highway to Hell” czy “Immigrant Song”?
Słowa-klucze: nauczyciel-obibok, lekcji muzyki, dzieci, elitarna szkoła, FUCK SCHOOL – PLAY ROCK

Dead Poets Society (1989) – Robin Williams jako John Keating
Ojej. Jeśli komukolwiek muszę tłumaczyć dlaczego John Keating jest cudownym nauczycielem to albo ten ktoś nie widział Dead Poets Society albo bardzo nie lub Robina Williamsa. Owszem, Keating miał bardzo nietypowe metody jak na tak elitarną szkołę średnią, ale jego entuzjastyczne nastawienie do nauki literatury było niezmiernie zaraźliwe.
Poza tym Mysz ma sentyment do tego filmu, bo obejrzała go w bardzo młodym wieku, zanim jeszcze na dobre poznała “Sen nocy letniej” Szekspira, a dzięki Dead Poets Society zakodowała sobie, że jest to na tyle fajna sztuka, że warto dla niej narazić się rodzicom. Co prawda jeśli ktoś ma słabą psychikę to późniejsze skutki bywają opłakane, ale nie można mieć w życiu wszystkiego. A Robert Sean Leonard pozostanie dla mnie jedynym słusznym Pukiem.
Słowa kluczowe: nietypowa metodyka, literatura, elitarna szkoła, poezja, ludzie o słabej psychice (i psychicznych rodzicach) nie powinni grać w sztukach Szekspira

Sister Act 2: Back in the Habit (1993) – Whoopie Goldberg jako Deloris Van Cartier/Sister Mary Clarence
Większość Czytelników z pewnością kojarzy film “Zakonnica w przebraniu”. Nie wiecie jednak, że Mysz o wiele bardziej lubi sequel tego filmu. Z bardzo prostego powodu – dwójka.jest.LEPSZA.
Nie chodzi nawet o warstwę fabularną, która jest z gruntu ciekawsza niż w wypadku oryginalnego filmu. Wszak historia szkolnego chóru, który pomaga dzieciakom wyjść na prostą i zyskuje masowe uznanie to historia oparta na faktach – wystarczy, że sprawdzicie w Internecie kim był Iris Stevenson, której twórcy Sister Act 2 dziękują w napisach do filmu. Tym co jednak naprawdę przemawia na korzyść sequela jest muzyka – pełna energii, piękna i harmonii. Mysz do dziś jak ma zły dzień to lubi słuchać “Oh Happy Day” lub “His Eye Is On The Sparrow” z tegoż filmu. Może i nie jestem osobą głęboko religijną, ale jest coś niesamowitego w muzyce chóralnej i strasznie się cieszę, że Sister Act 2 jest to w stanie pokazać. Zwłaszcza, że w tym wypadku nie śpiewa grupa zakonnic, a głównie afroamerykańska młodzież (wśród której pojawia się także młodziutka Lauren Hill).
Słowa-klucze: lekcje muzyki, chór, trudna młodzież, nigdy jeszcze tak bardzo nie chciałam się zapisać do kościelnego chóru jak po obejrzeniu tego filmu

Finding Forrester (2000) – Sean Connery jako William Forrester
Może i naciągana pozycja, ale musiała się znaleźć na tej liście. Czasem bywa tak, że człowiek, który najwięcej nas w życiu nauczył wcale nie był z zawodu nauczycielem. Tak jest w wypadku Finding Forrester, gdzie młody czarnoskóry chłopak zawiera nietypową przyjaźń z pisarzem-odludkiem (Connery). Forrester, który po wydaniu tylko jednej książki wycofał się z pisania – i z życia – dzięki przyjaźni z młodym Jamalem zaczyna wychodzić ze swojej skorupy. Z kolei Jamal, zaproszony do prestiżowej szkoły ze względu na swój talent do koszykówki, powoli konstatuje, że pisanie jest o wiele bliższe jego sercu niż sport.
Dla Myszy był to swego czasu bardzo istotny film, bo pokazywał, że z czasem – i pewną pomocą – człowiek jest w stanie nauczyć się lepiej pisać i niekoniecznie musi się tego uczyć w szkole. Czasem nauczycielem staje się człowiek, którego nigdy byśmy o to nie podejrzewali. Więcej: czasem nawet nie zauważamy jak się uczymy. Może Finding Forrester nie jest filmem wybitnym, ale fanom mixu Dead Poets Society z Dangerous Minds z pewnością powinien przypaść do gustu. Tym bardziej, że jest względnie mało znany.
Słowa-klucze: nauczyciel z przypadku, literatura, trudna młodzież, gdzie mój pisarz-odludek? obiecuję że będę go karmić!

The History Boys (2006) – Richard Griffiths jako Hector, Frances de la Tour jako Pani Lintott, Stephen Cambell Moore jako Irwin
Chyba Myszy ulubiona pozycja na tej liście, z paru względów. Po pierwsze: film opowiada o więcej niż jednym fantastycznym nauczycielu. Po drugie: film pokazuje, że nawet tak nudny (dla Myszy!) przedmiot jak historia może być ciekawy, gdy go właściwie przedstawić. Po trzecie: film nie robi z widza debila i polega na jego inteligencji. Po czwarte: film pokazuje, że bycie dobrym nauczycielem nie zawsze idzie w parze z byciem moralnie dobrym człowiekiem. Po piąte: film uświadamia, że dobra edukacja wcale nie oznacza zapewnionej przyszłości.
Dodajmy do tego cudowną obsadę złożoną z wyjątkowo utalentowanych, młodych, brytyjskich aktorów, perypetie romantyczno-erotyczne, a także wspaniale napisany scenariusz (oparty na wielokrotnie nagradzanej sztuce). Acha, no i muzyka!… podsumowując: jeśli chcecie obejrzeć jeden film z tej listy, niech to będą The History Boys.
Słowa-klucze: historia, elitarna szkoła, nauczyciel też człowiek, szkoła dla chłopców, poczochrane myśli, brytyjskie akcenty

Mona Lisa Smile (2003) – Julia Roberts jako Katherine Ann Watson
Kolejny film, który nie jest uznawany za wyjątkowo wybitny, a Mysz go niezmiernie lubi. Odrobinę wpływają na to specyficzne realia – szkoła dla panien, czyli idealne miejsce by w ciekawy sposób przedstawić różnorodne relacje między kobietami. Także epoka w której rozgrywa się akcja – lata 50-te – zwłaszcza ujęta z punktu widzenia kobiet, daje szerokie pole do popisu . Co prawda motyw filozoficzno-społecznego rozwoju młodzieży za pomocą nauki [tu wstawić nazwę przedmiotu] pojawia się w wielu nauczycielskich filmach, ale Myszy podoba się, że w wypadku Mona Lisa Smile tym przedmiotem jest historia sztuki. Niby przedmiot artystyczny, a jaki potrafi mieć wpływ na młode umysły.
Urocza jak zwykle Roberts, (kolejna) świetna obsada złożona z młodych aktorek, cudowny soundtrack (Mysz bardzo lubi go słuchać)… oczywiście, można się kłócić, że film wiele wątków niepotrzebnie spłyca lub ukazuje po łebkach, ale w swym całokształcie i tak wart jest wymienia na tej liście.
Słowa-klucze: historia sztuki, szkoła dla dziewcząt, nauczyciel też człowiek, nadal uważam obrazy Jacksona Pollocka za bohomazy

The Perks of Being a Wallflower (2012) – Paul Rudd jako Pan Anderson
Anderson to o tyle ciekawy przypadek, że choć jest nauczycielem, nie jest jedną z głównych postaci filmu. Więcej: nie jest on nawet głównym katalizatorem zmian w życiu bohatera (chociaż tu by się można wykłócać). Z pewnością kolejne książki, które Anderson wręcza swemu uczniowi, mają na niego duży wpływ. Istotne jednal dla Myszy jest to, że w filmie właściwie nie widzimy “czynnego nauczania” – nie jest ważne to, czego Anderson uczy Charliego, ale to, jakie wnioski Charlie sam, na własną rękę, wyciąga z lektury książek, które od nauczyciela dostaje. Nie wiem, jak Wam, ale Myszy podoba się takie podejście – nauka poprzez naturalny rozwój młodego umysłu, a nie wmuszanie w niego niepotrzebnych informacji. Oczywiście, jak pisałam, możnaby deliberować na temat tego jak duży wpływ na bohatera miał Anderson, jako nauczyciel. Ale Mysz, która wiele w życiu książek przeczytała – i pewnie jeszcze wiele przeczyta – lubi myśleć, że każda pochłonięta książka ma na nas jakiś wpływ. A to, czy jest to wpływ pozytywny czy negatywny zależy już tylko od nas.
Słowa-klucze: literatura, nauka poprzez rozwój, książki, też chcę nauczyciela który będzie mi dawał za darmo książki

Matilda (1996) – Embeth Davidtz jako Panna Miodek (Miss Jennifer Honey)
Totalna prywata, ale wierzcie mi – gdy moja wewnętrzna pięciolatka coś sobie postanowi, trudno jej to wyperswafować. Tak jest w przypadku Panny Miodek, która swego czasu była moją wymarzoną nauczycielką – miłą, skromną i cichą, z ogromnym sercem i podejściem do dzieci… oraz tajemniczą przeszłością. Naturalnie młoda Mysz skupiała się raczej na głównej bohaterce, czyli Matyldzie (aka. Carrie Stephena Kinga, gdyby ta nie była psychopatyczną morderczynią), ale z wiekiem nauczyłam się doceniać jak wspaniałą nauczycielką była Panna Miodek.
Poza tym należy pamiętać, że Matilda w ogóle jest świetnym filmem o dzieciach i nauce. Połączenie rezolutnej, oczytanej głównej bohaterki z postacią wspaniałej nauczycielki to idealny przepis, by podświadomie nakłonić nasze pociechy do czytania książek. No w każdym razie na Mysz ta receptura podziałała. Co prawda liczyłam, że jak przeczytam tyle książek ile Matylda, to też będę miała moc telekinezy, ale motywacje nie są istotne – liczy się efekt, czyli multum pochłoniętych książek.
Słowa-klucze: podstawówka, dzieci, nauczyciel z sercem, super-moce, czy ta pani może mnie też adoptować?

– seria Harry Potter (zarówno książki jak i filmy) – Maggie Smith jako Profesor Minerwa McGonagall
Jedna z najbardziej realistycznie ukazanych nauczycielek ever, a na dodatek chyba najfajniejsza postać w całej serii J.K. Rowling. Professor McGonagall to twarda sztuka i prawdziwy profesjonalista – obowiązkowa i ostra, nie ma oporów by ciętym, sarkastycznym komentarzem sprowadzić niesfornego ucznia do poziomu. Wymagająca, nie dająca sobie w kaszę dmuchać, specjalistka w swojej dziedzinie… a jednak, wciąż, człowiek – ułomny, podatny, mający poczucie humoru i serce. Chyba właśnie to wyważenie między surowością, oschłym humorem, a ogromnym sercem (skrywanym za skrzywieniem warg) sprawia, że McGonagall jest nie dość, że idealnym fikcyjnym nauczycielem, to również świetnym przykładem na Myszy ulubiony typ nauczyciela. Borom Liściastym niech będą dzięki, że w swej szkolnej karierze miałam kilku takich. O dziwo zawsze były to kobiety.
Słowa-klucze: nauczyciel z sercem, nauczyciel surowy jak tatar, super-moce (magia)

– seria X-men – Patrick Stewart jako Profesor Charles Xavier
Okej, tutaj chyba trochę oszukuję, bo raczej nikt z nas nigdy nie był – i nie będzie – w szkole dla mutantów, ani tym bardziej nie miał w takowej zajęć, ale bądźmy szczerzy: gdybyśmy do takiej szkoły uczęszczali, nasze ulubione zajęcia byłyby z profesorem Xavierem. Co prawda inni dorośli mutanci też czasem służą za kadrę nauczycielską (na przykład Logan był profesorem sztuki**), ale tylko Xavier ma w swym głosie i postawie coś, co wręcz zmusza nas do słuchania. Nie ważne czy opowiada o ewolucji, biologii czy o tym, jak kontrolować nasze mutanckie moce – Charles Xavier potrafi sprawić, by każdy temat wydał się nie tylko ciekawy, ale i przystępny oraz zrozumiały. Jego moc oczywiście bardzo mu w tym pomaga – jeśli ktoś ma pytanie, Xavier wie o nim, zanim ten ktoś je zada – ale sądzę, że nawet bez niej, Charles Xavier byłby świetnym nauczycielem. Facet ma po prostu niesamowite podejście do ludzi.
Fakt, że jego młodszą wersję gra James McAvoy też Myszy jakoś specjalnie nie przeszkadza.
Słowa-klucze: super-moce, nauczyciel z sercem, wybryk natury który czyta w myślach, trudna (mutancka) młodzież

– seria Indiana Jones – Harrison Ford jako Dr. Henry Walton “Indiana” Jones Jr.
Wiele osób zapomina, że Indy – oprócz tego że jest poszukiwaczem skarbów – jest też wykładowcą archeologii na uczelni. Co prawda w filmach Lucasa widujemy go głównie w akcji, widzowie o dobrej pamięci mogą kojarzyć, że sale wykładowego Indy’ego zawsze były pełne, a większość jego studentek beznadziejnie się w nim kochała. Oczywiście może to wynikać z tego, że grał go Harrison Ford, ale Mysz lubi myśleć, że miłość ta brała się z niesamowitego talentu Jonesa Juniora do nauczania archeologii. A przynajmniej tak sobie wmawiam, bo wtedy nie jest mi tak głupio, że też się w nim kochałam *szczeżuja*
Słowa-klucze: archeologia, nauczyciel nieobecny, does he even teach here?

 

Take the Lead (2006) – Antonio Banderas jako Pierre Dulaine
Kolejny film opart na prawdziwej postaci. Pierre Dulaine to znany instruktor tańca towarzyskiego, który założył specjalny program “Dancing Classrooms“, gdzie poprzez taniec stara się pomagać młodym ludziom i ich rodzinom. Niby dziwny pomysł, a działa.
I choć film z Banderasem niekoniecznie należy do dzieł najwyższych lotów – a poza tym jest niezmiernie mało znany (Mysz go obejrzała, bo kocha filmy o tańcu) – to warto go obejrzeć, chociaż raz. Jest w nim mnóstwo uroku i klimat a’la Dangerous Minds, naturalnie w lżejszym, komediowym ujęciu. Jest piękny taniec i naprawdę wspaniała muzyka – Mysz od dawna nie słyszała tak fajnych remiksów klasycznych nut taneczno-jazzowych z muzyką współczesną, jak w tym filmie. Więc jeśli ktoś lubi taneczno-muzyczne klimaty, Take the Lead jest filmem obowiązkowym.
Słowa-klucze: taniec, trudna młodzież, dlaczego wszyscy instruktorzy tańca nie wyglądają (i nie mówią) jak Antonio Banderas?

 

How I Met Your Mother (2005-obecnie) – Alyson Hannigan jako Lily Aldrin
Mysz co prawda nie ma dzieci, ale gdyby je miała, to chciałaby żeby miały taką fajną przedszkolankę jak Lily. Bo Lily jest zajebista i jak Mysz dorośnie to będzie taka jak ona. O!

Słowa-klucze: małe dzieci, przedszkole, ile kleju może zjeść jedno dziecko, dlaczego nie należy spuszczać dzieci z oczu (jedzą brokat!)

Honorable mentions, czyli inne filmy o nauczycielach, które warto obejrzeć:
Pay It Forward, The Wonder Boys, Lean on Me, To Sir With Love, Precious, Music of the Heart, Miracle Worker, Mr. Holland’s Opus, The Emperor’s Club, The Karate Kid, Billy Elliot, Half Nelson, Detachment, The Substitute, The Great Debaters, The English Teacher, Rushmore, Children of a Lesser God, Never Been Kissed, Radio, Remember the Titans, Coach Carter

To tyle o wyjątkowych popkulturowych nauczycielach. Mysz jest ciekawa czy macie swoich faworytów. A może Drodzy Czytelnicy mieli jakiegoś wyjątkowego nauczyciela, który zmienił ich życie?

* Nauczyciel, tak jak matka czy ojciec, potrafi wywrzeć wielki wpływ na rozwój młodego człowieka.
** Żart dla fanów filmów :)